Jesteś tutaj
Główna > Sekcja siatkówki żeńskiej > Pechowa hala. Tylko set ze Świdnicą

Pechowa hala. Tylko set ze Świdnicą

Hala przy Łódzkiej nie służy siatkarkom MKS-u Kalisz. W tym sezonie rozegrały tam dwa mecze i w żadnym z nich nie udało im się wywalczyć choćby punktu. Tak było w sobotę, gdy nie sprostały w niej MKS-owi Świdnica. – Uważam, że jesteśmy zespołem lepszym od rywalek. Dzisiaj po prostu rozegraliśmy słabszy mecz – przyznaje trener Daniel Przybylski.

Był to zupełnie inny mecz od tego, który kaliszanki rozegrały w pierwszej rundzie w Świdnicy. Tam były lepsze od rywalek co najmniej o dwie klasy, zwyciężając w setach do 14, 7 i 9. Tym razem przeciwniczki zawiesiły poprzeczkę zdecydowanie wyżej. Można się było tego spodziewać, bo do Kalisza świdniczanki przyjechały po trzech kolejnych triumfach, m.in. nad faworyzowanym PLKS-em Pszczyna. – To nie był przypadek. Świdniczanki są na fali wznoszącej. Dzisiaj bardzo dobrze trzymały przyjęcie, a my nie wykorzystaliśmy naszego atutu, jakim jest zagrywka – uważa Daniel Przybylski.

W sobotę tylko pierwszy set ułożył się po myśli jego podopiecznych. Wygrały go w swoim stylu, pewnie, od samego początku odskakując z wynikiem (7:2, 14:8). W ataku niezastąpiona była Edyta Kucharska i to ona zdobyła decydujący punkt na 25:20. Na fali entuzjazmu spowodowanego korzystnym przebiegiem rywalizacji kaliszanki przystąpiły do drugiej odsłony, zaczynając ją od prowadzenia 5:1. Potem niestety było już tylko gorzej. Choć do połowy setów miejscowe pilnowały, aby przeciwniczki za bardzo im nie uciekły, to w końcówkach pozostawały bezsilne. Tak było chociażby w czwartej odsłonie, w której odrobiły pięciopunktową stratę, wyrównując stan dzięki skutecznym serwisom Nikoli Paluszczak i bezbłędnej kontrze w wykonaniu Karoliny Janczak (14:14). Później jednak ich gra szwankowała praktycznie w każdym elemencie, a ilość błędów własnych była dla szkoleniowca nie do przyjęcia. – Jeżeli popełniamy w secie 10-11 błędów, z czego część takich naprawdę niewymuszonych, to bardzo ciężko jest myśleć o wygranej. Uważam, że jesteśmy lepszym zespołem od Świdnicy, ale dzisiaj po prostu zagraliśmy słabszy mecz. Przeciwniczki z kolei zanotowały bardzo dobre spotkanie – ocenia szkoleniowiec MKS-u.

Top