W sobotni wieczór w Kaliszu mogliśmy oglądać spotkanie na miarę sąsiadów w tabeli (5 i 7 miejsce przed meczem), oraz zdecydowanie na miarę transmisji w TVP Sport. Ogromna walka i determinacja w szeregach obu zespołów doprowadziła do wielkich emocji, a wynik przez większość meczu krążył w okolicach remisu. Ostatecznie Zagłębie okazało się lepsze o jedną bramkę.

fot. Michał Rabiega

Wynik otworzył Kamil Netz, ale w kolejnej akcji wyrównał Maciej Pilitowski a chwilę później po dwóch bramkach Krzysztofa Misiejuka wyszliśmy na prowadzenie 3-1. Zagłębie nie zamierzało jednak zwieszać głów. Wręcz przeciwnie, zespół prowadzony przez trenera Jarosława Hipnera szybko skorygował swoje błędy z pierwszych akcji i dalej to oni zaliczyli serię trafień. W 11 minucie goście prowadzili 4-9, a o czas poprosił trener Tomasz Strząbała. Tym razem to nasz zespół skorzystali z przerwy i w 14 minucie po czterech bramkach z rzędu zmniejszył stratę do jednej bramki. Kolejną bramkę zdobył Misiejuk, trafienie dołożył Piotr Krępa i to właśnie gra z kołem pozwoliła złapać kontakt. Po skutecznej końcówce na przerwę schodziliśmy z prowadzeniem 16:15.

W kolejnych minutach zadania bramkarzom Zagłębia nie ułatwił trener Strząbała. Do karnych desygnował Kamila Adamskiego, który w tym sezonie do siódemek jeszcze nie podchodził i na pewno nie był rozpracowywany przez bramkarzy gości pod tym względem, chociażby z braku dostępnego materiału wideo. Okazało się, że Kamil na linii siedmiu metrów poradził sobie świetnie trafiając w całym meczu siedmiokrotnie, nie myląc się ani razu. W drugiej części oba zespoły utrzymywały grę punkt za punkt, chociaż częściej na prowadzeniu znajdował się nasz zespół. W okolicach 50 minuty Zagłębie wyrównało i mogliśmy być pewni wielkich emocji w końcówce. Ostatecznie goście ostatkiem sił przeciągnęło szalę zwycięstwa na swoją stronę. Bramkę na wagę zwycięstwa z karnego zdobył Roman Chychykało, drugi najskuteczniejszy strzelec PGNiG Superligi. Mieliśmy jeszcze szansę na wyrównanie, ale do bramki w ostatniej akcji meczu nie trafił Robert Kamyszek.

Energa MKS Kalisz 27:28 MKS Zagłębie Lubin

Energa MKS Kalisz: Łukasz Zakreta, Mikołaj Krekora – Kamil Adamski 7, Piotr Krępa 6, Robert Kamyszek 4, Krzysztof Misiejuk 3, Kacper Adamski 2, Maciej Pilitowski 2, Konrad Pilitowski 1, Marek Szpera 1, Mateusz Góralski 1, Mateusz Kus, Michał Drej, Stanisław Makowiejew
MKS Zagłębie Lubin: Marcin Schodowski, Marek Bartosik, Patryk Wiącek – Jakub Bogacz 5, Roman Chychykalo 5, Jakub Moryń 4, Marek Marciniak 4, Kamil Netz 3, Mikołaj Kupiec 2, Krzysztof Pawlaczyk 1, Marcel Sroczyk 1, Stanisław Gębala 1, Tomasz Pietruszko 1, Wojciech Hajnos 1, Jakub Adamski, Michał Stankiewicz

Sponsorzy

Sponsor Strategiczny

sponsor - miasto kalisz

Sponsor tytularny klubu Energa MKS Kalisz

sponsor - energa

Sponsor tytularny PGNiG Superligi

sponsor - pgnig

Sponsor tytularny TAURON Ligi

sponsor - tauron
Powrót do góry
Close Offcanvas Sidebar