Zbyt duża ilość niewymuszonych błędów zaważyła na wyniku pierwszego w tym roku meczu siatkarek MKS-u Kalisz na drugoligowych parkietach. W sobotę przegrały one w Wodzisławiu Śląskim z tamtejszą Zorzą 2:3, zapisując na swoje konto punkt. – Patrząc na statystyki i przebieg gry, trzeba się cieszyć z tego punktu – mówi trener Daniel Przybylski.

Zorza okazała się wymagającym przeciwnikiem. Już na początku przyjezdne musiały odrabiać straty, gdy przegrywały 11:14. O ile w pierwszym secie czyniły to z powodzeniem, zwyciężając do 21, o tyle w dwóch kolejnych nie znalazły sposobu na nieźle spisujące się rywalki. – Miejscowe zagrały bardzo dobrze w obronie i to pozwalało im budować przewagę – uważa szkoleniowiec MKS-u. Jego podopieczne wykazały się jednak ogromną wolą walki i czwartą partię rozegrały pod swoje dyktando. Determinacji wystarczyło tylko do połowy tie-breaka. Od stanu 8:8 szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę wodzisławianek i to one wygrały decydującą partię do 9. – Popełniliśmy mnóstwo niewymuszonych błędów i dlatego nie udało się zwyciężyć. Przy prawie 20 błędach na zagrywce i w ataku trudno myśleć o wygraniu poszczególnych setów i w konsekwencji całego meczu, tym bardziej, że przeciwniczki zagrały dobre spotkanie. Patrząc na statystyki i przebieg gry, trzeba się cieszyć z punktu – podsumował Daniel Przybylski.

[event_results 344]

Sponsorzy

Sponsor Strategiczny

sponsor - miasto kalisz

Sponsor tytularny klubu Energa MKS Kalisz

sponsor - energa

Sponsor tytularny PGNiG Superligi

sponsor - pgnig

Sponsor rozgrywek LSK

sponsor - plus
sponsorzy
sponsorzy
Powrót do góry
Close Offcanvas Sidebar