Po trzech z rzędu porażkach nasi siatkarze odnieśli efektowne zwycięstwo. W sobotę w hali przy ulicy Łódzkiej pokonali jednego z głównych pretendentów do tytułu mistrzowskiego w drugiej lidze, ekipę Wkręt-Met LKPS Borowno 3:1.
Już w pierwszym secie drużyna Mariusza Pieczonki i Wojciecha Pytlarza mocno dała się we znaki faworyzowanym rywalom. Wprawdzie nie zdołała utrzymać kilkupunktowego prowadzenia, ale w końcówce była lepsza w grze na przewagi. To podrażniło gości, którzy drugą odsłonę wygrali do 18. W kolejnych dwóch górą znów byli miejscowi i to oni mogli cieszyć się z czwartego w sezonie zwycięstwa.
– To było pierwsze w tym sezonie spotkanie, w którym to, nad czym pracujemy na treningach, przełożyliśmy na warunki meczowe, zwłaszcza system blok-obrona. To nam zafunkcjonowało. W pewnym momencie mieliśmy więcej bloków niż ataków – mówi trener Pieczonka.
W grupie 3 drugiej ligi kaliszanie nadal zajmują szóste miejsce. Za tydzień pojadą do Opoczna.
***
Energa MKS Kalisz – Wkręt-Met LKPS Borowno 3:1 (26:24, 18:25, 25:20, 25:23)
Energa MKS: Kopacz, Pytlarz, Ozdowski, Porada, Lipa, Pluto oraz Kaczmarek (l), Wyrwich (l), Telega, Zych